|
Wydarzenia: Nowa serwerownia PKP
Z przyjemnością informujemy, iż od piątku 21 listopada działa nowa serwerownia PKP. Oficjalnego otwarcia najnowocześniejszej serwerowni w kraju dokonał Prezydent RP Lech Kaczyński:- To kolejny sukces polskiej myśli technicznej oraz szansa na pokazanie kolejom innych krajów na co stać Polskie Koleje Państwowe.
- Jesteśmy bardzo dumni z rezultatów jakie udało nam się osiągnąć - powiedział rzecznik prasowy PKP. - Jedyna rzecz, z której nie jesteśmy w pełni zadowoleni to koszty. Okazało się, że całe przedsięwzięcie kosztowało dwukrotnie więcej niż początkowo zakładaliśmy.
Z tą opinią nie zgadza się jednak prezes PKP, który meldując Prezydentowi wykonanie zadania powiedział:- Praktyka dnia codziennego dowodzi, że stałe zabezpieczenie informatyczne naszej działalności pociąga za sobą proces wdrażania i unowocześniania istniejących warunków administracyjno-finansowych. Stały wzrost ilości i zakres naszej aktywności pomaga w przygotowaniu i realizacji nowych projektów unowocześniania naszej firmy.
Docelowo serwerownia obsłuży całą sieć kolejową. Wszystkie serwery i routery lokalne staną w jednym miejscu pod ścisłym nadzorem administratorów z PKP Informatyki.
Mimo iż serwerownia PKP jest szczelnie chroniona, naszemu fotoreporterowi udało się przedostać do pomieszczeń zajmowanych przez informatyków z PKP Informatyki obsługujących nowe ultranowoczesne serwery, routery i modemy:

Nowe serwery PKP

Stanowisko głównego programisty

Administrator sieci
Wydarzenia: Strajk dyrektorów PKP
Związek Zawodowy Dyrektorów PKP ogłosił pogotowie strajkowe. Dyrektorzy domagają się od Ministerstwa Transportu zdecydowanych działań w zakresie, którego jeszcze nie sprecyzowali.
Dyrektorzy PKP podkreślają, że brak sprecyzowanych postulatów nie oznacza, że mogą one pozostać nie zrealizowane i grożą masowym najazdem na Warszawę, gdzie będą domagać się swoich praw oraz zwrotu kosztów podróży.
Komentatorzy zwracają uwagę na możliwość zablokowania stolicy przez służbowe limuzyny dyrektorów i prezesów spółek PKP. Nie wykluczone, że w grę wchodzi również nieprzepisowe parkowanie i jazda bez włączonych świateł mijania, a w ostateczności nawet blokada przejazdów kolejowych.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Związek Zawodowy Dyrektorów PKP domaga się podwyżek wynagrodzenia do poziomu średniego uposażenia prezesów banków. Ministerstwo Transportu nie komentuje tej sprawy.

Służbowe limuzyny dyrektorów PKP pod Ministerstwem Transportu
Poradnik pasażera: Gdy PKP zlikwidowało pociąg
PKP zlikwidowało nagle twój pociąg? Nie załamuj się! Przedstawiamy praktyczny instruktaż dla pasażerów likwidowanych pociągów, czyli kliencie spółki PKP Przewozy Regionalne radź sobie sam:
Rozkład jazdy: Pociąg CNL w Polsce
Od 11 grudnia z nowym rozkładem jazdy Szwajcarskie Koleje Związkowe obsługujące m.in. sieć połączeń kolejowych CityNightLine uruchamiają nowe połączenie relacji Zürich - Moskwa. Trasa nowego pociągu przebiegać będzie m.in. przez Bazyleę, Frankfurt/M, Lipsk, Drezno, Görlitz, Zgorzelec, Bolesławiec, Legnicę, Wrocław, Opole, Katowice, Kraków, Przemyśl, Lwów i Kijów.
Pociąg CNL będzie zestawiony aż z siedmiu komfortowych wagonów sypialnych, dwóch tzw. sliperetek z miejscami siedzącymi oraz wagonu restauracyjnego. Pociąg dostępny będzie wyłącznie w komunikacji międzynarodowej i objęty zostanie całkowitą rezerwacją miejsc.
Międzynarodowy pociąg CNL będzie pierwszym pociągiem pośpiesznym, jaki zawita do Bolesławca w tym roku. Planowy odjazd pociągu z Bolesławca do Moskwy będzie o godz. 12:05, do Zürichu o godz. 17:22. Postój pociągu na naszej stacji to przede wszystkim zasługa bolesławieckiego samorządu z prezydentem miasta na czele, którego przedstawiciele oficjalnie zagrozili władzom PKP, że posuną się nawet do blokady torów, jeśli rozkład jazdy pociągu CNL nie uwzględni postoju w Bolesławcu.
Ustępstwo władz PKP to najprawdopodobniej wynik akcji, jaką niedawno przeprowadziły władze Zgorzelca. Otóż pierwotnie rozkład jazdy pociągu CNL nie przewidywał postoju również i w tym mieście. W proteście zgorzeleccy samorządowcy postanowili zorganizować blokadę torów, podczas której burmistrz miasta osobiście przyspawał do szyn dwie metalowe sztangi, które wydobyto z ruin dworca Zgorzelec Miasto.
Jednak korekta rozkładu jazdy pociągu CNL to nie jedyny sukces samorządowców z Bolesławca i Zgorzelca. Władze Szwajcarskich Kolei Związkowych oraz Polskich Kolei Państwowych ugięły się pod naporem siły argumentów prawicowych lokalnych polityków i wstępnie zakładana trasa pociągu ominie Białoruś rządzoną przez komunistę Łukasza Szczękę. Natychmiast zareagowali na to samorządowcy z lewicy, którzy zarzucili swoim kolegom z prawicy, że wykorzystują oni pociąg CityNightLine jako element kampanii wyborczej.
W wywiadzie dla Telewizji Lokalnej prezydent Bolesławca stanowczo zaprzeczył tym zarzutom. Dodał, że jest tylko dobrym organizatorem i czego się nie tknie, po prostu mu się udaje. Tymczasem lokalni politycy dwoją się i troją we wszystkich mediach, żeby podkreślić, jakim to wielkim wydarzeniem będzie przejazd pociągu CNL przez Bolesławiec.
Redakcja "SK" postanowiła wyjaśnić wszelkie kontrowersje, jakie pojawiły się wokół pociągu CityNightLine. O opinię na ten temat zapytaliśmy nie lokalnych polityków, ale liderów niektórych partii politycznych.
Lech Kaczyński (PiS): "Ja nie wydałem zgody na przejazd pociągu CityNightLine przez Warszawę, żeby pokazać wała Łukaszowi Szczęce. Ponieważ osobiście manifestowałem w Kijowie poparcie dla Wiktora Juszczęki - pociąg CityNightLine pojedzie przez Ukrainę."
Jan Maria Rokita (PO): "Pociąg CityNightLine to dowód, że zapoczątkowana przez AWS restrukturyzacja PKP przynosi wreszcie konkretne efekty. Kiedy zmniejszymy biurokrację w PKP i obniżymy o 15% dostęp do infrastruktury kolejowej, to pojawi się coraz więcej takich pociągów."
Andrzej Lepper (Samoobrona): "Panie redaktorze, przejazd tego pociągu przez Ukrainę zamiast przez Białoruś to skutek złodziejskich restrukturyzacji PKP i rządów tych złodziei i aferzystów z AWS i SLD. CityNightLine musi odejść!"
Jarosław Kalinowski (PSL): "Kolejarz polski zyskał na integracji europejskiej. Walczyłem w Brukseli o dotacje dla kolei jeszcze o 22:17, do ostatniej chwili. I udało się! Dzięki temu macie teraz modernizowaną linię kolejową Legnica-Zgorzelec, po której pojedzie do Europy pociąg CityNightLine."
Roman Giertych (LPR): "Po wyborach wprowadzimy nowy rozkład jazdy i żadne obce koleje nie będą nam dyktować tras przejazdu pociągów przez Polskę. Tylko polskie, katolickie Polskie Koleje Państwowe!"
Włodzimierz Cimoszewicz (bezpartyjny): "Wszelkie sugestie, że jest związek między wzrostem poparcia dla mnie a nowym pociągiem CityNightLine, traktuję jako bezwzględne ataki przedwyborcze. Jestem kandydatem bezpartyjnym i nie mam żadnych związków z koleją."
Konkurs: Nowe logo WARS
WARS - firma obsługująca wagony restauracyjne i barowe, a także wagony sypialne i wagony z miejscami do leżenia ogłosiła konkurs na nowe logo.
Spośród setek nadesłanych propozycji kapituła konkursu wyłoniła i nagrodziła zwycięzcę i tym samym wybrała to jedno, najlepsze i idące z duchem czasu nowe logo spółki WARS.
Jak zapewnia prezes WARS'u nowy logotyp pojawi się na wagonach jeszcze w tym roku. Redakcja "SK" już teraz ujawnia nowe logo spółki WARS.
Trochę kultury: Wystawa manekinów na Centralnym
Oto na środku Dworca Centralnego w Warszawie ustawiono grupę manekinów w T-shirtach z postępowymi hasłami - np. "Mam AIDS", "Nie stać mnie na bilet", "Jestem Żydem", "Już mu zupy nie ugotuję" itp. Hasła mają uczyć pasażerów tłoczących się w kolejkach do kas tolerancji.
Redakcja "SK" proponuje kolejne napisy na T-shirtach:
• Nie mam pieniędzy, dokumentów ani komórki, gdyż jechałem nocnym pociągiem do Wrocławia.
• Nie mam nóg, bo wyrzucono mnie z wagonu na trasie do Ostrołęki.
• Codziennie szprycuję się na Centralnym.
• Mieszkam na Dworcu Centralnym w stolicy europejskiego państwa razem z 350 współlokatorami.
• Mam żółtaczkę z braku wody w toalecie pociągu na trasie Przemyśl - Świnoujście.
• Jestem niezamożny, ale stać mnie na finansowanie, podobnie jak miliony pasażerów, 300 spółek, które żerują na PKP.
Wywiady "SK": Rozmowa z L. Kaczyńskim
Prezydent Warszawy uważa, że jego nowa inicjatywa powołania stołecznej Szybkiej Kolei Miejskiej napotyka przeszkody ze strony kolejarzy, którzy domagają się, by z nimi coś uzgodnić i np. wpisać te nowe pociągi do rozkładu jazdy. W związku z tym L. Kaczyński zapowiada, że najpierw musi rozbić stary układ, który zakorzeniony jest intelektualnie w przeszłości, a rozkład jazdy traktuje, jakby to była jakaś świętość. Oświadcza wręcz, że "nasza kolej będzie jeździć poza rozkładem" i że władze PKP po wyborach mogą mu skoczyć.
Przeprowadziłam rozmowę z L. Kaczyńskim na temat Szybkiej Kolei Miejskiej:
Redakcja - Na jakim etapie jest budowa Szybkiej Kolei Miejskiej, czyli nadziemnego metra?
L. Kaczyński - Powołaliśmy już spółkę, prezesa, uzgodniliśmy odpowiednie wynagrodzenie, mamy stronę w internecie i kilka propozycji na logo SKM!
- Kiedy więc kolej ruszy?
- Podkłady kolejowe pod koła naszej inicjatywy rzuca PKP, bezczelnie żądając, byśmy z nimi uzgodnili, jak SKM ma jeździć, czyli wpisać ją do rozkładu jazdy. Zwracam tu uwagę na słowo "rozkład"! Nie powiem, kto za tym stoi, bo adwokaci w Polsce dużo kosztują, ale wystarczy popatrzeć na poplątany układ torów na niejednym dworcu oraz na to, że ich znaczna część prowadzi na wschód. Niektóre, jak się im dobrze przyjrzeć, to nawet szerokość mają ruską.
- Dla pana ten widok jest zaskakujący?
- Oczywiście, że nie. Ci "kolejarze" uznali, że nie można puszczać pociągu ot tak, bo rozkład jazdy jest uważany za święty i bezwzględny. Wynika to z ich intelektualnego zakorzenienia w poprzednim systemie. Musimy rozbić ten układ, bo są rzeczy ważniejsze niż rozkład jazdy! Nasza kolej będzie jeździć poza rozkładem!
- Mówi się też, że węzeł kolejowy przy Dworcu Wschodnim nie jest przystosowany do zwiększonego ruchu.
- Ha, ha, "wschodnim" - wiadomo! Przetnę i ten węzeł!
- Jest też problem z tunelem średnicowym - pociągi jeżdżą tam bardzo wolno.
- Tu trzeba woli politycznej. Wystarczy wydać rozporządzenie z mocą ustawy, by pociągi jeździły szybciej. Na stanowiskach maszynistów chcemy też posadzić nowych zaufanych ludzi.
- Pan proponuje rewolucję na torach.
- Szybką ewolucję. Zaplanowaną, ryzykowną, na pewno grożącą zderzeniami i katastrofami. Ale ja jestem zdecydowany.
- Mówi się, że warto byłoby zacząć od przywrócenia wspólnego biletu na pociągi podmiejskie i komunikację miejską, który za pańskiej kandydatury został zlikwidowany.
- To prowokacja lewicy i liberałów z poprzedniej ekipy - najpierw wspólny bilet, a potem może wspólne żony?! Z kolei na pewno powołamy doraźne komisje, które na miejscu w wagonach będą sądzić gapowiczów i wysadzać ich z pociągów.
- W czasie jazdy?
- Oczywiście, musimy zaostrzyć kary! Mam też pomysł, jak nazwać pierwszy pociąg, który ruszy w ramach naszej SKM - Gwiazda Polski. Tak nazywał się balon, który miał pobić rekordy świata - niedawno odsłaniałem tablicę jemu poświęconą.
- To ten balon, który w 1938 r. spłonął, zanim wystartował?
- Tak. Pragnę warszawiakom przypominać chlubną tradycję - przegrane powstanie warszawskie, balon, który spłonął - myślę, że to dobry patron dla naszej kolei.
- Dziękuję za rozmowę!
Rozkład jazdy: TLK "Inter Continental"
Nowa jakość w PKP Intercity! Po sukcesie marketingowym jakim niewątpliwie było uruchomienie sieci połączeń Tanich Linii Kolejowych, spółka PKP Intercity postanowiła rzucić wyzwanie tzw. tanim liniom lotniczym i uruchomiła regularne międzykontynentalne połączenie kolejowe na trasie Warszawa - Nowy Jork.
W tym celu Centrala PKP powołała niedawno do życia spółkę PKP Przeloty, która zajmuje się lotniczym przewożeniem na teren USA wagonów z pasażerami za pomocą gigantycznych transportowców wynajętych od spółki PKP Flota Powietrzna.
Jak zapewnia prezes PKP Intercity, spółka dołożyła wszelkich starań, by uruchomienie nowego połączenia pochłonęło jak najmniej środków, choć - jak twierdzi - nie było łatwo.
- Musieliśmy walczyć o każdy wydawany milion złotych. - mówi prezes - Spółka PKP Przewozy Regionalne za wszelką cenę chciała współfinansować połączenie do USA, ale byliśmy twardzi i nieugięci. Nie wzięliśmy od nich ani grosza!
Redakcja "SK" była świadkiem inauguracyjnego przejazdu pociągu TLK "Inter Continental". Pierwsi pasażerowie, którzy odbyli podróż z Warszawy do Nowego Jorku są zachwyceni. Podkreślają profesjonalizm obsługi, komfort podróży i doskonałą jakość wagonów.
Kolejnym projektem realizowanym przez PKP Intercity będzie uruchomienie połączenia kolejowego Warszawa - Sztokholm (Szwecja).
- W tym celu Zarząd PKP powołał już do życia spółkę PKP Promy Kolejowe do przewożenia wagonów przez Morze Bałtyckie. - mówi prezes PKP Intercity.
Ambitne plany prezesa PKP Intercity chciała pokrzyżować powołana niedawno do życia spółka PKP Ekologia, która natychmiast oprotestowała nowe połączenia kolejowe twierdząc, że zależy jej na dobru przyrody i planety jako całości. Centrala PKP za pośrednictwem spółki PKP Bank Kolejowy wypłaciła gigantyczne odszkodowanie, mimo że niezależni eksperci z PKP Niezależne Ekspertyzy stwierdzili, że spółce PKP Ekologia na ekologii nie zależy.
Wydarzenia: Nowa strona internetowa PKP
Internauci doczekali się wreszcie nowej, lepszej strony internetowej PKP. Po wielu latach marazmu i stagnacji władze naszego narodowego przewoźnika postanowiły zadbać o swój wizerunek nie tylko na torach, ale również w Internecie.
Premierę nowej strony PKP zaplanowano na 13-go, co niestety przyniosło pecha, ponieważ strona od razu padła. Odpowiedzialny za serwis internetowy webmaster szybko i sprawnie poradził sobie z problemami spowodowanymi przeciążeniem serwera i już następnego dnia mogliśmy obejrzeć w telewizji spot reklamowy promujący nową stronę internetową Polskich Kolei Państwowych.
Przegląd prasy: "Pasażerka"
Spółka PKP Przewozy Regionalne wydaje kolorową gazetkę "Pasażerka". Być może będzie to tygodnik, na razie jest miesięcznikiem.
"Pasażerka" jest pismem, które z założenia ma wypełnić lukę na rynku prasy kobiecej - zarząd PKP Przewozy Regionalne chce bowiem, aby jedynym wiarygodnym źródłem informacji o PKP była właśnie "Pasażerka".
Prezentujemy okładki czterech pierwszych numerów "Pasażerki" (proszę kliknąć w obrazek aby powiększyć):
Poradnik pasażera: Spanie w pociągu
Czasami zdarza się nam podróżować pociągiem nocą. Niestety nie jest to takie proste, ponieważ najpierw musimy nie spóźnić się na ostatni pociąg do najbliższego dużego miasta (np. do Wrocławia), gdzie być może uda nam się złapać jakiś nocny pociąg pośpieszny jadący w interesującym nas kierunku.
Gdy już szczęśliwie znajdziemy jakieś wolne miejsca w naszym pociągu, wcześniej czy później zmęczenie weźmie górę i w końcu dopadnie nas śpiączka. Redakcja "SK" podpowiada jak radzić sobie w takiej sytuacji:
Ludzie kolei: Bogata bezdomna z Centralnego
Wczoraj "Spieprzaj, dziadu" - dziś 41 tysięcy. Właśnie taką sumę pieniędzy w kopercie podrzucił bezdomnej z Dworca Centralnego w Warszawie tajemniczy dobroczyńca.
- To musiała być osoba wrażliwa na krzywdę społeczną - mówi szczęśliwa bezdomna. - Gdy ktoś jest agresywny w stosunku do innej osoby, a chce poczuć się lepiej, to w ten sposób poprawia swoją sytuację moralną w miejscu zamieszkania.
Dziennikarskie śledztwo "SK" ustaliło, że owym dobroczyńcą jest jeden z kandydatów na prezydenta RP (nazwisko znane redakcji), zaś pieniądze pochodzą z nadwyżki funduszu wyborczego sztabu kandydata.
Ujawniamy harmonogram kolejnych anonimowych wizyt tajemniczego dobroczyńcy:
• 20 bm., godz. 23.15 - Dworzec Wschodni w Warszawie
• 21 bm., godz. 15.30 - Dworzec Kaliski w Łodzi
• 22 bm., godz. 11.45 - Dworzec Główny we Wrocławiu
• 23 bm., godz. 08.00 - Dworzec w Bolesławcu
Przypomnijmy... 5 maja wieczorem, na posłaniu 56-letniej Krystyny S., bezdomnej z Dworca Centralnego, wylądował papierowy przedmiot. Pani Krystyna, znana na Dworcu jako "Babcia", nawet nie odwinęła się z posłania, żeby sprawdzić, co to. Przekonana, że to kanapka zasypiała spokojna o śniadanie. Rano okazało się, że jałmużna jest niejadalna. Na wypchanej kopercie był napis "Dla ubogich". W środku - nowiutkie 50-złotowe banknoty. Razem: 41 tysięcy.
Inicjatywy: Pociągi na tiry!
Podobnie jak Szwajcaria nasz kraj znajduje się na skrzyżowaniu europejskich szlaków transportowych. W przeciwieństwie do Helwetów Polacy nie starają się jednak ograniczyć transportu ciężarówek przez swój kraj, ale za własne pieniądze budują autostradową infrastrukturę dla unijnych ciężarówek. W Szwajcarii traktuje się tranzyt ciężarówek jako dopust Boży, w Polsce mówi się o rozwoju gospodarczym, jaki on ma zapewnić.
Polscy decydenci nie czytają najwyraźniej unijnych dokumentów o tym, że nowe drogi nie tylko szkodzą środowisku, ale nawet z czysto ekonomicznego punktu widzenia mogą być wręcz szkodliwe dla polskiej gospodarki.
Redakcja "SK" dotarła do tajnego projektu lobby paliwowo-samochodowego. Projekt, który zakłada całkowite podporządkowanie transportu publicznego interesom przemysłu samochodowego i naftowego niebawem ma trafić do Rządu.
Powiew historii: Ślubowanie kolejarza
Protokół ślubowania pracownika PKP z listopada 1980 r.
Ślubuję dobro Rzeczpospolitej Polskiej mając zawsze na uwadze na powierzonym stanowisku służbowym przyczynić się w moim zakresie działania ze wszystkich sił do gruntowania wolności, niepodległości i potęgi demokratycznego Państwa Polskiego, któremu wiernie służyć będę.
Ślubuję stać na straży i ściśle przestrzegać ustaw konstytucyjnych i wszelkich praw Rzeczypospolitej i przepisów władz PKP.
Ślubuję obowiązki służbowe spełniać gorliwie i sumiennie, polecenia swych przełożonych wykonywać dokładnie, przyczyniać się ze wszystkich sił do zapewnienia bezpieczeństwa i sprawności przygotowania kolei do potrzeb ochrony Państwa, wiernie dochować oraz w służbie i poza kierować się zasadami honoru i uczuciowości, równości społecznej i zachowywać się zgodnie z wymogami lojalności państwowej.
Oferty i promocje: Kolejowa Komunikacja Promowa
Po sukcesie Zakładu Przewozów Regionalnych we Wrocławiu jakim niewątpliwie jest lansowany ostatnio wynalazek o nazwie KKA (Kolejowa Komunikacja Autobusowa), nasz przewoźnik postanowił wykonać kolejny krok ku klientowi i wprowadzić nowe kursy alternatywnymi środkami transportu.
Pierwszym, pilotażowym odcinkiem ma być Opole - Wrocław - Głogów.
- Postanowiliśmy wykorzystać istniejącą już w dużej mierze infrastrukturę. - mówi rzecznik prasowy naszego przewoźnika - Na wiosnę planujemy uruchomić pierwsze kursy promowe na trasie Opole - Głogów. Rzecz jasna, głównym celem KKP będzie obsługa ruchu generowanego przez Wrocław. Jeżeli pomysł okaże się trafiony, w niedalekiej przyszłości planujemy uruchomić podobne linie w innych częściach Polski.
Na pytanie w jakim stadium zaawansowania są prace przygotowawcze do otwarcia nowej linii, rzecznik nie chciał nam odpowiedzieć. Zdradził jedynie, że rozpisano już przetarg na pięć nowoczesnych promów. Nasz reporter dotarł jednak w rejon prac i sfotografował jeden z nowych przystanków Kolejowej Komunikacji Promowej - Wrocław Opatowice (patrz: zdjęcie).
Konkurs: Nieprzyjazne Przewozy Regionalne
W PKP rozpoczął się właśnie ranking na "Najbardziej Nieprzyjazny Zakład Przewozów Regionalnych". Potrwa co najmniej przez kilka tygodni, bo jak się przypuszcza tyle czasu może zająć poszukiwanie Zakładu, który byłby w jakimś znaczącym stopniu niesprzyjający pasażerom.
Pomysł rankingu wziął się właśnie od samych pasażerów, którym wygody i wysoka jakość obsługi są niekiedy nie na rękę. - Dziadek mi mówił, że jakieś pół wieku temu w pociągach stało się całymi godzinami a z wagonu wychodziło się przez okno. - wspomina Albin Dziwak, grabarz ze Zgorzelca.
Zmobilizowało to dyrekcje poszczególnych Zakładów do podjęcia drastycznych środków, by jak najlepiej wypaść w rywalizacji.
- Nie będzie już żadnego witania chlebem i solą przed wejściem do siedziby naszego Zakładu - zapowiada dyrektor Małopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych - Jeżeli już, to tylko naparstkiem koniaku.
Dyrekcja Dolnośląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych zobowiązała się zamykać oczy na propozycje i sugestie odnośnie rozkładu jazdy. We Wrocławiu zapowiedziano, że wstrzymają się ze zwrotami za niewykorzystane bilety. Zostanie zawieszona kolejowa komunikacja autobusowa do/z Lwówka Śląskiego. I wiadomość z ostatniej chwili: od 1 lipca planuje się likwidację "Wrocławianina" na odcinku Legnica - Zgorzelec!
- Już w kwietniu zlikwidowaliśmy na Dolnym Śląsku 42 pociągi regionalne, a kolejnych 100 zlikwidujemy w lipcu. Chcemy i za wszelką cenę musimy wygrać ten konkurs! - powiedział dyrektor DZPR.
Niestety, w Poznaniu dyrektor tamtejszego Zakładu na wieść o konkursie podał się do dymisji.
- Nie mogę startować w czymś podobnym, zrozumcie mnie. Przecież pasażerowie pracują na mnie, na mój Zakład, na PKP, na naszą Polskę. Nie wolno tak się bawić ich kosztem - tłumaczył z płaczem.
Trochę kultury: "Kod Leonarda Di Caprio"
Świat książki poruszyła wiadomość o nowej publikacji. Księgarnie przeżywają w ostatnich dniach oblężenie. Chodzi o książkę "Kod Leonarda Di Caprio" autorstwa niejakiej Klotyldy Kotylion. Autorka w przedmowie utrzymuje, iż pod wpływem ostatniej podróży pociągiem doznała olśnienia i zdecydowała się ujawnić całemu światu prawdę o Polskich Kolejach Państwowych.
Treść książki nie zadziwia, biorąc pod uwagę obecną sytuację na polskiej kolei. Podział PKP na spółki i spółeczki dokonany parę lat temu nie przyniósł niczego dobrego, a wręcz przeciwnie. Autorka książki podkreśla, że od dawna przymierzała się do napisania "Kodu...", szukała jednak natchnienia.
- Będąc ostatnio w USA przypadkiem natrafiłam na tajemniczy obraz, wcześniej w ogóle nieznany w świecie sztuki - mówi autorka książki. - Dzieło powstało kilkanaście lat temu, więc tym większe było moje zdziwienie, gdy spostrzegłam na nim znajomo wyglądające znaki. To mnie natchnęło do napisania "Kodu Leonarda Di Caprio".
Jakie to były znaki i dlaczego "Kod..." właśnie Leonarda Di Caprio? Oto odpowiedź na nurtujące nas wszystkich pytania. Redakcja "SK" dotarła do tajemniczego obrazu (patrz: zdjęcie).
Oferty i promocje: Drogie Linie Kolejowe
PKP idzie z duchem czasu. Oto bowiem największy przewoźnik kolejowy w Polsce - PKP Przewozy Regionalne - utworzył tak zwane Drogie Linie Kolejowe. W skład taboru nowych linii weszły wagony, których standard został wyśrubowany do poziomu dotąd niespotykanego. Wszystkie wagony zostały zmodernizowane za pieniądze unijne w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport.
Jak zapewnia prezes PKP Przewozy Regionalne, nowa linia to odpowiedź na potrzeby coraz bogatszej klienteli, którym nie wystarcza już klasa pierwsza, ani nawet biznesowa w pociągach IC.
- Nasza oferta jest odpowiedzią na Tanie Linie Kolejowe spółki PKP Intercity. - tłumaczy prezes - Obecnie klasą pierwszą podróżują już tylko kolejarze oraz mniej zamożni studenci. Klasa biznes w pociągach IC, czy nawet jedynka to usługi dostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Postąpiliśmy więc zgodnie z polityką firmy, czyli wyszliśmy na przeciw potrzebom naszych pasażerów.
Drogie Linie Kolejowe robią wrażenie. Każdy pasażer ma do swojej dyspozycji wygodny rozkładany fotel. Za dodatkową, odpowiednio wysoką opłatą można również zarezerwować cały luksusowy przedział wyposażony w zestaw kina domowego, wygodne łóżko i miniłazienkę wykończoną marmurami.
Nieoficjalnie wiadomo, że oferta Drogich Linii Kolejowych cieszy się wielką popularnością i już po kilku dniach od jej wprowadzenia zarezerwowano wszystkie miejsca na wiele tygodni do przodu. Konkurencyjna spółka PKP Intercity już zapowiedziała wprowadzenie "jeszcze droższych linii".
Zaprezentowany na zdjęciach skład Drogich Linii Kolejowych kursuje jako DLK "Kołobrzenianin" na trasie Kołobrzeg - Zakopane przez Trójmiasto, Warszawę i Kraków.
Wydarzenia: Zlot kolejarzy polskich
W Stróżach zakończył się doroczny Zlot Kolejarzy Polskich. Pracownicy PKP z najdalszych zakątków kraju zjechali tłumnie do uroczej, zatopionej w zieleni miejscowości, by jak co roku spotkać się, porozmawiać i zrelaksować w miejscowym Domu Kolejarza Polskiego.
Przybyłych na zlot kolejarzy przywitał osobiście Stanisław Kogut - szef największego związku zawodowego w PKP. Tematem numer jeden tegorocznego zjazdu było dostosowanie kolei państw Unii Europejskiej do standardów obowiązujących w Polsce.
Zjazd zakończył tradycyjny bal i wspólne oświadczenie wszystkich związków zawodowych działających w PKP, w którym kolejarze wyrazili zadowolenie z wciąż polepszających się warunków pracy i płacy.

Samochody służbowe szeregowych pracowników PKP przed Domem Kolejarza Polskiego
Trochę kultury: Festiwal Piosenki Kolejowej
W Sopocie odbył się Festiwal Piosenki Kolejowej zorganizowany przez Centralę PKP. Patronat nad festiwalem objęli Minister Transportu oraz kolejarska "Solidarność". Była to pierwsza tak duża impreza kulturalna w naszym kraju poświęcona tematyce kolejowej. Artyści, którzy przybyli na festiwal z całego kraju zaśpiewali własne utwory muzyczne oraz zaprezentowali ciekawe choreografie taneczne.
Koncert finałowy to tradycyjnie konkurs o nagrodę "Bursztynowego Semafora". Kapituła konkursu pod przewodnictwem prezesa PKP wyłoniła zwycięzcę, który na scenie sopockiego amfiteatru zaprezentował "Odę do naszej kolei":
|
Stoi na stacji pasażer, co do pracy ma jechać Pociągu coś nie ma, ile jeszcze trza czekać Miał już tu być minut temu kilkanaście Nie przyjechał wcale - to jest nasza kolej właśnie Pociągi są tylko na wiszącym rozkładzie Zaplanowanym zresztą w wielkim nieładzie To już nie kolej, to jakaś paranoja Że mnie - pasażera - traktują jak gnoja Co to za rozkład bez pociągów w niedziele i soboty Do rodziny nie dojedziesz, pracy no i roboty Urząd zapłacił, a pociągi nie przyjechały Czy tego władze na prawdę chciały Coś tu się chyba kupy nie trzyma Miały być pociągi, ale ich nie ma Odwołane pociągi, zastępcze autobusy Takie podróżowania z PKP są minusy Panom z kolei już dziękujemy Na szynach ich już widzieć nie chcemy Taka okazja już się nie zdarzy Zapraszamy teraz kolejowych prywaciarzy Oni zrobią porządek z przewozami Pociągi pojadą rano wieczorem no i nocami Nie będzie spóźnień i pasażerów olewania Kolej Regionalna już wystarczająco skompromitowana |
![]()
|
|
"Złoty Pantograf" - nagrodę dziennikarzy w dość oryginalny sposób wyśpiewała sobie pani Krystyna z Bolesławca, która zgromadzonej w sopockim amfiteatrze publiczności zaprezentowała balladę "Tory ocalone od zapomnienia":
Dyrektorzy Pawicki i Piech Wzięli głęboki wdech Zastanowili się nad tym co robią Powiedzieli że beton oleją Nagle zaczęły się reaktywacje A także inne atrakcje Kolej renesans przeżywa PR Wrocław myśleć zaczyna... |
Prestiżową nagrodę publiczności czyli "Żeliwną Wykolejnicę" zdobył utwór "Poranek w pospiesznym", który w całości prezentujemy:
Listy do "SK": Uroki podróżowania pociągiem
Szanowna Redakcjo "SK"!
Polskie Koleje Państwowe. Brzmi niby dumnie. Sugeruje, iż mamy do czynienia z ostoją polskości, z rdzeniem naszego państwa. W to akurat wierzę, jestem nawet skłonna przyznać, iż jakie państwo, takie koleje...
Taki rozkład jazdy... Pociągi jeżdżą w godzinach kosmicznych, sam rozkład jazdy jest często zmieniany, tak iż nikt nie ma pewności, czy interesujące połączenie faktycznie odchodzi o wyznaczonej godzinie. Zawsze można próbować zasięgnąć informacji na stronie PKP, która uwielbia się zawieszać.
Gdy już ustalimy najbardziej pasujące połączenie, zauważymy, iż PKP nadaje pociągom głęboko patriotyczne nazwy. Możemy więc pojechać "Żeromskim", "Orzeszkową", "Kormoranem", "Pogonią", 'Starostą', "Lajkonikiem', itp. Kreatywność PKP jest tutaj ogromna. Moje ulubione nazwy to 'Telimena" do Łodzi (imię staropanieńskie z czasów Ziemi Obiecanej) lub "Kmicic" do Częstochowy. Przykre jest to, że nazwy te są w większości ze starych czasów i są za mało religijne, czy momentami nawet żydowskie (np. "Brzechwa'). Nie ma pociągów "Popiełuszko" do Białegostoku, czy "Wyszyński". Nie uruchomiono jeszcze połączenia "Jan Paweł II" do Rzymu. Myślę, iż nowy Rząd będzie miał dużo do zrobienia na tym polu.
Pozostaje tylko kupić bilet. Zwykle wiąże się to z koniecznością przebywania w jakichś zasmrodzonych halach dworcowych. Kolej ma dyskretny zapaszek - mieszanka tanich petów, sosu własnego bezdomnych i pijaczków. Oczywiście w Polsce nie ma jeszcze czegoś takiego jak automaty biletowe. Bilety kupuje się w okienku, gdzie zapracowana pani robi łaskę iż nam bilet sprzedaje. Aby odgrodzić się od plebsu (to akurat rozumiem) pani siedzi za szybą i komunikuje się za pomocą aparatury nagłaśniającej, wydającej wspaniały skrzek niczym źle uregulowany wzmacniacz. Ponieważ pani włącza ten wspaniały cud techniki z pewnym opóźnieniem, zwykle słyszy się tylko końcówki sylab. Miłym akcentem są osoby próbujące porozumiewać się przez szczelinę służącą do wkładania pieniędzy. Od pewnego czasu na PKP można zapłacić kartą. Ma to ten plus, że nie jest wydawana reszta, o którą proszą menele licznie kręcący się koło okienek, dodatkowo nie wiedzieć w jakim celu na biletach pojawia się ogromny stempel "zapłacono kartą". Same bilety po otrzymaniu trzeba sprawdzić, bo pani często się myli.
W końcu udajemy się na peron. W czasie oczekiwania na nasz pociąg możemy obserwować cuda natury (np. gołębie latające na peronach na Dworcu Centralnym) lub podziwiać wielojęzyczne komunikaty dworcowe. Uwaga! Należy jednak zachować czujność, bo tłum na peronie się kłębi i wszyscy niechybnie rzucą się zajmować miejsca.
Powoli podjeżdża pociąg. Pan maszynista to brodaty facet z rozchełstaną na piersi koszulą dumnie prezentującą gęsto owłosiony tors. Mógłby robić jako statysta w filmach Felliniego. Zapewne ma też zwisający tłusty brzuch, jednak tego nie widzę z perspektywy peronu. Pisk hamulców i tłum rzuca się do drzwi...
PKP oferuje nam dwa rodzaje luksusów: klasę 1 i klasę 2. Nie da się ukryć, iż klasa pierwsza jest wygodniejsza, jednak mój charakter liberałki nie pozwala mi na podróżowanie tą klasą. Zawsze szlag mnie trafia, gdy jestem jedyną osobą w przedziale posiadającą sam bilet, podczas gdy reszta ma legitymacje pracownicze itp. To po to płacę podatki i pieniądze za bilety by podróżowały ze mną żony i bachory kolejarzy? Wała! Wolę już jechać 2 klasą!
W 2 klasie fotele mają tą przypadłość, iż gdy siedzę, moje lewe dolne żebro wbija się w trzewia, co po kilkugodzinnej podróży powoduje, iż pamiętam ją przez kolejne kilkanaście godzin. Lewe żebro, gdyż zawsze podróżuję tyłem na miejscu przy korytarzu. Miejsce to zdeterminowane jest systemem wentylacyjno-grzewczym pociągu. Latem siedząc przodem można narazić się na okropne przeciągi, zimą spod siedzeń wylewa się gorąc piekielny a od pasa w górę ciało smagają zimne przewiewy z nieuszczelnionych okien.
W pociągu można poczuć się jak gentleman. Wrzuca się na półkę bagaże kobietom, podobnie jak pomaga się przy wyjściu. Aż kusi mnie o napisaniu o moim szczęściu do spotykania w pociągu różnych świrów, ale to chyba nie byłoby na temat. Cóż, może po prostu świry lubią PKP?
Najwspanialsza rzecz w podróżowaniu PKP to chwila, gdy się dojeżdza na miejsce, następna piękna chwila to moment, gdy się bierze prysznic po to by zmyć z siebie brudy po podróżowaniu polskim pociągiem.
Niniejszy tekst powstał dzięki ukochanym PKP. Po wczorajszej podróży tak się przeziębiłam, iż teraz leżę chora w łóżku i mam wiele czasu. Od przyszłego roku na terenie Polski będą mogły świadczyć usługi inne koleje. Oczywiście czekam na to, jednak jak znam życie będzie to tylko na liniach, gdzie można spokojnie korzystać z połączeń lotniczych, czyli nie będzie to opcja. Liczą się jednak dobre chęci.
Miłego podróżowania pociągiem!
Wiktoria z Warszawy
Obsługa pasażera: Telefoniczna rezerwacja biletów
PKP Bilety Kolejowe uruchomiły nową usługę. Telefoniczna rezerwacja biletów przeznaczona jest dla osób ceniących sobie niezależność i swój czas. Pasażer nie musi już stać w kolejce do kasy biletowej tylko może telefonicznie zarezerwować bilet na dowolny pociąg.






